Diabeł tkwi w szczegółach. Małe detale z reguły mają wielkie znaczenie. Szczegóły bywają urocze, mogą drażnić, czasami nie umiemy bez nich żyć. Jedno jest pewne – są cholernie ważne.
Oto lista moich:
- noszę wożę ze sobą na szczęście wszystkie znalezione monety;
- myślę w trzech językach;
- w ogóle nie oglądam TV;
- uwielbiam rzeczy wykonane z drewna;
- mam słabość do zadbanych damskich paznokci (zwłaszcza do francuskiego manicure) i kabaretek ;)
- często czuję w sobie “radziecką niezniszczalość” :)
- uwielbiam (dobrze wykonane) gadżety – zwłaszcza firm, w których pracuję;
- czuję się pewnie robiąc rzeczy szalone;
- nie sprawdzam prognozy pogody, gdy gdzieś jadę – zakładam, że będzie dobra, i z reguły taka jest;
- umiem słodzić mokrą łyżką nie tworząc grud cukru;
- zapisuję swoje pomysły w formie SMS’ów, by później wcielić je w życie;
- swój pierwszy samochód kupiłem nie mając prawa jazdy :)
- nastawiam budzik uwzględniając godzinną rezerwę;
- zawsze chodzę do “pracy”, nigdy do “roboty”;
- mogę mieć bałagan dookoła, ale zawsze mam porządek w komputerze;
- namiętnie słucham radiów internetowych;
- zapisuję tytuły piosenek do pliku, aby potem je zdobyć;
- umiem powiedzieć “na zdrowie” w 9-ciu językach :)
- pijąc z puszki, zawsze urywam dzyndzel;
- lubię jeść słodkie bułki z szynką;
- nie lubię jeść z przezroczystych talerzy;
- uwielbiam wszelkie bazary;
- nie znoszę poplątanych przewodów;
- gotuję wodę na herbatę tylko z zimnego kranu;
Kolejność losowa, aktualizacja na bieżąco.
Zostaw komentarz
Obowiązuje netykieta. Pamiętaj, że sposób wyrażania opinii świadczy o osobie, która ją wyraża.





