
Poniedziałek. Wychodzę z pracy w Zabierzowie o 16:30 i łamię przepisy, żeby na 17:00 dojechać na egzamin na Głowackiego. Wchodzę do budynku o 17:02 i rzucam okiem na tablicę, w poszukiwaniu informacji o sali. “Strategia Medialna w Reklamie, sala 16″ – dalej nie czytam, bo jestem spóźniony, znajdę się na liście na drzwiach sali.
Pod salą Pani informuje mnie, że “tu już ma komplet, ale piszą jeszcze w Auli” - kieruję się więc tam. Na schodach spotykam jedną z prowadzących: “- Pan się spóźnił? – Tak. – Niech Pan idzie do Auli, pobierze egzamin, a ja do Państwa podejdę za chwilę.”
Wiedząc, że sale są dwie, a w jednej jest komplet, nie tracę czasu na szukanie się na listach. Wchodzę, biorę egzamin i zabieram się do pisania.
“- Pan na pewno pisze w tej sali?” – pada pytanie po 20 minutach. Tłumaczę, że pewnie tak, bo przecież sale są dwie, a w jednej był komplet. Po sprawdzeniu w Dziekanacie okazuje się jednak, że nie ma mnie na listach. Powód? “- Brak uiszczonych opłat”.
Dotyczą mnie tylko dwa rodzaje opłat – opłata za moduły (na które w tym semestrze jeszcze się nie zapisywałem) oraz opłata za drugie terminy egzaminów (obecne podchodzę w pierwszych terminach). Na szczęście warunkowo jestem dopisany do listy do czasu wyjaśnienia sprawy i mogę pisać dalej.
Po egzaminie kieruję się do Dziekanatu. Okazuje się, że “zalegam z drugą ratą za przygotowanie dokumentów do dyplomu brytyjskiego”. Opłata ta została wprowadzona w roku 2008 (studiuję od 2007). Pierwsza rata mnie nie dotyczyła.
O opłacie nie miałem pojęcia, bo w odróżnieniu od wszystkich innych informacji z uczelni, ta NIE przyszła do mnie mailem. Została wywieszona na kartce w korytarzu. Kilka tygodni temu, zapisując się na egzamin, nikt nie weryfikował moich ewentualnych zaległości z opłatami. A po weryfikacji nikt mnie nie poinformował, że skreślono mnie z listy przystępujących do egzaminu.
Miałem więc szczęście, że w obliczu niewiedzy wszedłem na egzamin “na krzywy ryj”, bo inaczej przyjechałbym na darmo.
Komentarz pozostawiam czytającym.
Prawdopodobnie zainteresuje Cię również:
Jakiś tydzień temu z Centrum Wschodniego POU dosta...
Patrząc na cieszną mordę Pana Zagłoby, który uśmie...
Od momentu rozpoczęcia pracy miesiąc temu, zastana...
Tagi: dezinformacja, pou, studia
Kategoria: Blog
Zostaw komentarz
Obowiązuje netykieta. Pamiętaj, że sposób wyrażania opinii świadczy o osobie, która ją wyraża.









