27 czerwca 2007 Cisza przed burzą ;) Z Dublina do Waterford – prosto na wykopki

Cisza przed burzą ;)

Cisza przed burzą ;)

Wstaję rano i daję Fredzie prezent, po czym rozpoczynam trasę do Waterford.

Nikt z Hospitality Club ani z Couch Surfing nie odpowiedział na moje wczorajsze zapytania o możliwość noclegu, więc jadę w ciemno.

Pociągiem miejskim o nazwie Luas dojeżdżam do stacji “Red Cow Roundabout” i po przejściu kawałka drogi wystawiam się na hard shoulder – jeśli mnie pamięć nie myli w tym samym miejscu, co rok wcześniej w drodze do Cory, po tym jak na wylotówkę podrzucił mnie jej brat Eamonn.

Po niecałym kwadransie staje ciężarówka z dźwigiem i zabiera mnie do skrętu na Naas, wcześniej stajemy poprawić ześlizgujący się ładunek.

Spod Naas po 10-ciu minutach zabiera mnie laweta wioząca Renault Megane. Chcąc wydłużyć sobie trasę, aby nie wracać zbyt wcześnie do firmy, kierowca zabiera mnie do Carrick-on-Suir, prawie pod sam Waterford.

Stamtąd, po kolejnym kwadransie, łapię młodego studenta, który miał mnie tylko wywieźć z miasta, zabiera mnie jednak kawałek dalej.

Ten kawałek zdaje się przynosić szczęście, bo za chwilę łapię auto na brytyjskich numerach i bardzo miły i pocieszny gość przełącza swojego GPS’a na mój punkt docelowy i po drobnych problemach ze znalezieniem drogi podwozi mnie pod samo wykopalisko.

Poznaję ekipę i Francuza, który właśnie zaczął pracę i też szuka mieszkania. Jedziemy razem do centrum, odwiedzam Litewski sklep, gdzie niestety nie znajduję nic, oprócz życzliwości sprzedawcy – Ukraińca.

Jedyny hostel w mieście okazuje się zamknięty. Dostajemy dużo pożytecznych informacji w ośrodku dla uchodźców i poznajemy kilku z nich – Somalijczyka oraz dwóch Gruzinów – którzy okazują się bardzo miłymi ludźmi.

Ostatecznie logujemy się w B&B po cenie 30 euro od osoby za noc, co pożera jedną trzecią mojego budżetu, i idziemy spać – jutro do pracy.

  • Facebook
  • Blip
  • Twitter
  • Flaker
  • Blogger.com
  • Wykop

Prawdopodobnie zainteresuje Cię również:

Z Rzeszowa na Frankfurt Hahn
Wsiadłem wieczorem do pociągu w Rzeszowie i spędzi...
Dunmore East
Dzisiaj około 14 poszedłem na piechotę z Waterford...
Irlandia 2008 - z Belfastu na festiwal
Tegoroczny wyjazd do Irlandii był inny niż wszystk...

Tagi: , , , , ,
Kategoria: Dzienniki podróży

Zostaw komentarz

Obowiązuje netykieta. Pamiętaj, że sposób wyrażania opinii świadczy o osobie, która ją wyraża.